.
Blog
Poniżej znajdziecie relacje z naszych koncertów. Ich charakter jest LUŹNY, powtarzam LUŹNY, nie chcielibyśmy nikogo urazić naszymi opowieściami.(kondi)

SPIS TREŚCI



-PREV/INDEX/NEXT-

2014.12.07.

Gdynia

DIY Fest vol. 10



ZOUNDS
http://www.zoundsonline.co.uk/

OI POLLOI
https://www.facebook.com/pages/Oi-Pollo ... ts&fref=ts

T?RSÖ
http://torsoxvx.bandcamp.com/

DARK HORSE
http://dark-horse.bandcamp.com/

CASTET
http://castet.bandcamp.com/

AFTER LAUGHTER
http://afterlaughter.bandcamp.com/


Na ten wyjazd czekaliśmy od dawna , wszak już kilka miesięcy przed startem imprezy nasze granie zostało "zaklepane".Cieszyliśmy się z tego faktu niezmiernie. Zagrać na tak dobrze zorganizowanej imprezie z takim zestawem doborowych kapel w tak dobrym klubie jak "Ucho" to naprawdę zaszczyt . Z racji tego, że Gdynia leży na drugim końcu polski, spakowaliśmy się już dzień wcześniej. Plan wypadu był prosty : Ruszamy dupska skoro świt czyli o 4 nad ranem :) Prawie się udało ale wiadomo, że prawie robi różnicę :) Całe zarzekanie się poszczególnych członków o wczesnym wyjeździe obróciło się w gówno hehe :) Największymi pozerami zostali kolejno Migas i Bandama. Pierwszy w ogóle zapomniał prawka i był przez całą podróż daremny. Przydał się dopiero podczas grania a po drugiego trzeba było specjalnie jeździć jak po księcia z bajki po zapił i słodko drzemkał :D Jedynym plusem tych akcji było to, że nie potrzebowaliśmy z Gryzoniem porannej kawy bo ciśnie mieliśmy odpowiednio wysokie :) Sama podróż po tym ciągle "budującym" się kraju do przyjemnych nie należała. Korki w poszczególnych miejscach dały nam w kość i opóźniły dojazd o jakieś 3godziny. Dodatkową "atrakcją" były tabuny wczasowiczów - bogaczy w wypasionych brykach, bo w tylko takich stać na wakacje w tym kraju. Zachowywali się jakby byli władcami autostrady. Wyprzedzanie pasem awaryjnym, kłótnie między sobą , brawurowa niebezpieczna jazda . Obraz przeciętnego polaczka w pigułce. Jebać ich i ten cały ich "styl"!!! Koniec końców dojechaliśmy szczęśliwie tuż przed rozpoczęciem się koncertu. Swoje pierwsze kroki skierowaliśmy do pobliskiego monopolowego po "coś" na rozluźnienie :) Wszyscy byliśmy dobrze wymęczeni jazdą nawet dwójka wyżej wspomnianych pozerów hehe:) Ucięliśmy krótką pogawędkę ze znajomymi, wszamaliśmy całkiem dobre jedzonko i po prostu poszliśmy się przespać bo grać mieliśmy dopiero coś przed pierwszą w nocy . Jak się obudziłem, pomaszerowałem wprost pod scenę. Jak się okazało to był najlepszy wybór z możliwych!. Na scenie produkowała się nie znana mi kapela ale hałas jak emitowała był wyśmienity. To był bezkompromisowy kop w ryj. W sam raz na dobudzenie :) Dziewczyna na wokalu, którą mało co widziałem z racji tego że ona drobniutkiej postury a ja w samym tyle ale jej wrzeszczący, skrzeczący wokal robił dobra robotę. Miotała się po scenie to tu to tam . Reszta kapeli też dobrze wykonywała swoją robotę. Pałker pierwsza klasa!!! Szybkość. Mocne przyłożenie, ciekawe przejścia, załamania. Gitara rzeżąca. Zalatywała Discharge! Całość wypadła rewelacyjnie!!!! Zdecydowanie jedna z lepszych kapel jaką dane mi było widzieć w ostatnim czasie. W ogóle myślałem że oni są ze Szwecji bądź Finlandii bo tak brzmią jakby byli :) a ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że są z Kalifornii hehe a nazywają się TORSO. Sprawdźcie ich, miodny hałas emitują ! Cholera tylko jedną kapelę widziałem, wstyd !!! Następnym razem się poprawię i to ja zapomnę prawka i będę wypoczywał całą drogę hehehe :D ("kocham cie" tomeczku i pawełku :) Jak tylko skończyliśmy grać, spakowaliśmy tobołki, zaopatrzyliśmy się w Mate i ruszyliśmy w drogę powrotną . To była dobra decyzja, dojechaliśmy bardzo sprawnie i szybko. Sumując wrażenia. Kawał dobrego festu, perfekcyjnie zorganizowanego, z tego co się orientuje "nakręca" go grupka weteranów więc musi być dobrze!:) Zero jakichkolwiek krzywych akcji ze strony publiki, całkiem spora frekwencja jak na moje oko. Szkoda tylko, ze to drugi koniec polski bo inaczej bywał bym tam częściej.
P.S. Z racji tego, że graliśmy dopiero coś koło pierwszej w nocy, wielkie dzięki dla wszystkich wytrwałych, którzy zostali i kręcili zajebiste pogo pod sceną a w szczególności dla Punx z warszawy i okolic!
Stay Punk Stay Free!
Kondi