.
Blog
Poniżej znajdziecie relacje z naszych koncertów. Ich charakter jest LUŹNY, powtarzam LUŹNY, nie chcielibyśmy nikogo urazić naszymi opowieściami.(kondi)

SPIS TREŚCI



-PREV/INDEX/NEXT-

2014.03.16.

Gorlice

Klub Amnezja



WŁOCHATY
http://www.wlochaty.most.org.pl/

MORALNA LEWATYWA
http://www.moralnalewatywa.org/

LOS PASTWA
http://lospastwa.bandcamp.com/


To miał być nasz któryś tam z kolei koncert w nowym roku a okazał się pierwszym. Z przyczyn od nas niezależnych musieliśmy anulować naszą pierwszą mini euro trasę , no cóż tak czasami bywa . Trzeba zacisnąć zęby i grać dalej. Kiedyś się jeszcze uda ogarnąć coś w tej kwestii. Tymczasem przyszło nam zagrać w Gorlicach. Uważam, że granie po półrocznej przerwie do przyjemnych nie należy. Jesteśmy punkowym zespołem a nie profesjonalnymi muzykami hehe przez co zaliczyliśmy kilka wpadek podczas grania hehe :) Na szczęście obyło się bez większych wtop. Tego wieczoru w klubie zebrała się całkiem spora załoga, byli nawet ludzie ze Słowacji. Szczerze powiem, że nie zdziwiła mnie ich obecność, wszak gwoździem programu był Włochaty. Kapela dobrze znana nie tyko na krajowym podwórku. I to właśnie im będzie poświęcona większa część tej relacji. Dla mnie Włochaty to jedna z pierwszych kapel jakie usłyszałem jako nastoletni gówniarz, był to koniec lat dziewięćdziesiątych . Stara przegrywana taśma, która zaliczyła multum brudnych rąk i tyle samo zabrudzonych głowic magnetofonowych , krążyła z rąk do rąk i trafiła w końcu do mnie i na długo zagościła. To był strzał z gatunku, że kończy się jedna strona i automatycznie przerzucasz na drugą aby słuchać od nowa. I tak w kółko:) Największą jej "bronią" były teksty. Słuchając min. takich kawałków jak Horror, Sweet A, Masa, Uniesiony dumą, mój układ odpornościowy był skutecznie paraliżowany a na ciało wkradały się szwadrony mrówek. Klasyczne uczucie kiedy słuchasz kapeli i w jej tekstach odnajdujesz siebie. Włochaty skutecznie namieszał mi w głowie. Muzyka tej kapeli towarzyszyła niemal wszędzie a to za sprawą cuda techniki jakim był walkmen :) Po latach moja uczucie do tej kapeli wygasło, nie krytykując ale jakoś późniejsze ich teksty do mnie nie trafiały. Pewnie dorosłem haha albo zacząłem w przekazie kapel szukać czegoś innego. A może jedno i drugie? . W sumie nie istotne. Mam zasadę, że jak jakaś kapela przestaje mnie ruszać " odkładam ją na półkę" bo jest wiele innych do słuchania. Po latach grając jako Warhead nadarzyła się okazja aby z nimi zagrać gig . Bardzo fajnie go wspominam. Udało się luźno i miło pogadać z perkusistą. W Gorlicach nie było inaczej. Po iluś tam latach tenże pałker z browarami w rękach zaczepił mnie luzacką gadką. Zresztą reszta kapeli też wyluzowana i zero gwiazdorstwa i patrzenia z góry na młode kapele tak charakterystycznego dla wielu innych "wyjadaczy" czy "gwiazd" rodzimej sceny. Ale żeby nie było kolorowo tylko czarno biało ze wskazaniem na czarno, wolałbym aby z momentem odejścia ze składu Paulusa skończyli grać . Po tym fakcie w zespole dochodziło do publicznego prania brudów . Cały ten szum nie był nikomu potrzebny . Mogli to rozegrać w swoim gronie. Tymi niefajnymi akcentami tylko dobili swoją legendę, na miano której bezapelacyjnie zasłużyli. Do kapeli tej zawsze będę żywił sentyment bo żadna inna swoimi tekstami nie potrafiła tak namieszać mi w głowie. Twoje życie w Twoich rękach!!!Wstańcie i stawcie opór!