.
Blog
Poniżej znajdziecie relacje z naszych koncertów. Ich charakter jest LUŹNY, powtarzam LUŹNY, nie chcielibyśmy nikogo urazić naszymi opowieściami.(kondi)

SPIS TREŚCI



-PREV/INDEX/NEXT-

2013.11.09.

Sucha Beskidzka

Kawiarnia Skorpion



MIRAHO
http://www.youtube.com/miraho

NA CELOWNIKU
http://nacelowniku.bandcamp.com/

APE
https://www.facebook.com/apepl?fref=ts


Okej jadę dalej z koksem aby nie stracić tempa. Już w oddali widzę metę w pisaniu relacji :)
Więc sobotni dzień rozpoczęliśmy z Gryzem pracowicie, mianowicie odwiedziliśmy myjnię. Brat naszego najmłodszego Jelonka minę miał nie tęgą kiedy zobaczył jaką ma robotę do wykonania :) ale to profesjonalista, zapalił fajkę, spryskał fresk jakąś substancją (żrącą podejrzewam:) i wziął się do roboty . Wykonał swoje zadanie perfekcyjnie :) Po powrocie z myjki wzięliśmy się za wymianę opon na zimowe. Oj to była jebacha !:) Klucze się rwały , po czym były spawane i koniec końców jakoś się udało:) .Cały dzień minął na robocie wokół samochodu. Na szczęście wieczór przyszedł szybko. Po zapakowaniu busa, dorobkiem całego naszego marnego życia(dosłownie:) obraliśmy kierunek Sucha Beskidzka . Oczywiście najbardziej nie ogarniętą osobą, która nie wiedziała co się dzieje był nasz artysta od fresków :) ale koniec końców jakoś dojechaliśmy do Suchej Beskidzkiej :) W ogóle cały koncert był reakcją na pojawiające się w Suchej Beskidzkiej plakaty, wlepki ONR'u i faszo podobnemu gównu. Odbył się pod szyldem BE PUNX D.I.Y. Oto zwiastun tego gigu...
Po zajechaniu na miejsce od razu zabraliśmy się za tachanie sprzętu . Mieliśmy więcej roboty niż zwykle. Musieliśmy cały ten sprzętowy bajzel poskładać do kupy , żeby to jakoś "zagadało" . W końcowym rezultacie okazało się że i tak jest do dupy po prostu :) Rozmarzone gamonie z jednej kapeli zapomniały wziąć ze sobą końcówki mocy na przody przez co wokale praktycznie w ogóle nie były słyszalne. Strasznie się tym faktem podkurwiliśmy bo cały gig mógł wyjść o wiele lepiej. Mówi się trudno i gra się punka dalej :). Na pierwszy ogień poszli kolesie z APE. Naprawdę fajny melodyjny, podlatujący kalifornią HC/Punk Energia i kop. Tak pokrótce można by było opisać ich muzykę. Do tego cover "Nothing to Prove" H2O i byłem dobrze pozamiatany :) Po nich zaprezentował się Miraho . Na jego występie byłem tylko przez chwilę. Muzycznie to rap czy hip hop (nie kumam różnicy między tymi dwoma słowami:) a tekstowo to punk rock po prostu:) Tematyka jego tekstów to antyfaszyzm, antykapitalizm, antykonsumpcjonizm, ekologia, prawa zwierząt. Swoje występy "wzmacnia" filmami wyświetlonymi na projektorze. Jako ostatnia zaprezentowała się załoga z "Na Celowniku" Jak się okazało znajome punki z Tych:) Koledzy młócą melodyjnego punk rocka w klimatach późniejszego Włochatego i Anti Flaga. Bardzo fajne granie może uda się jeszcze kiedyś, gdzieś razem pograć:)
Na zakończenie trochę goryczy aby nie było za słodko i różowo:) Raziła mnie "nie ogara" czasu jaki każda kapela miała do dyspozycji. Koledzy grali i grali. Kilka razy zaliczyłem mega panoramiczne ziewy hehe:) Co za dużo to nie zdrowo jest:) Dodatkowo wynikały jakieś problemy ze sprzętem więc cały gig wlókł się niebywale. Wiadomo że, najlepiej na odbiór koncertu wpływa sprawność w jego organizacji;)




Kondi