.
Blog
Poniżej znajdziecie relacje z naszych koncertów. Ich charakter jest LUŹNY, powtarzam LUŹNY, nie chcielibyśmy nikogo urazić naszymi opowieściami.(kondi)

SPIS TREŚCI



-PREV/INDEX/NEXT-

2013.10.26.

Piotrków Trybunalski

Klub Spirala



Against All Odds
https://www.facebook.com/aao.punk

Respondent
https://www.facebook.com/respondentpunk


Okej jedziemy dalej...Nocleg na Przychodni był bardzo przyjemny. Wstaliśmy chyba bardzo wcześnie, szybkie śniadanie, toaleta i partyjka w ping-ponga :) Nie ma jak rozpocząć dzień od odrobiny konstruktywnego ruchu:D Ogólnie humory dopisywały tego poranka, nie mogło być inaczej:) W ogóle rano dopiero zauważyłem, że Przychodnia umiejscowiona jest zaraz obok jakiegoś super kapitalistycznie wyglądającego budynku pełnego kamer:) Nie wiem co znajduję się wewnątrz tego molocha . Bardzo to kontrastowe zestawienie. Mam tylko nadzieję, że squatersom uda się jak najdłużej utrzymać miejscówkę. Po krótkich gadkach pożegnaliśmy się ładnie z mieszkańcami squatu jak i nowo poznanymi ludźmi i uderzyliśmy w drogę na Piotrków Trybunalski, która przebiegła sprawnie i bardzo intelektualnie:D Kierowcy nie pozostało nic innego jak skupić się na jeździe i słuchaniu Oxymorona.:) Natomiast reszta załogi oddała się lekturze książek i zinów. Swoją drogą ten Chaos W Mojej Głowie to naprawdę zajebisty zin. Nie wiem tylko dlaczego tak długo żyłem w nieświadomości, że takie czytadło istnieje. Już jest dobrze już wiem:) Dojechaliśmy bardzo wczas na miejsce. Odebrała nas ekipa z Respondenta. Bardzo konkretna i sympatyczna trójka załogantów. Chłopaki są aktywni. Organizują koncerty nie tylko u siebie w mieście. Ostatnimi czasy robili gig w Łodzi skate punkowej kapeli Blowfuse z Barcelony. Brawo!!! Swoją drogą dobre granie:D Po rozłożeniu gratów w klubie, postanowiliśmy rozprostować kości i udaliśmy się do pobliskiego parku. Coś tam zjedliśmy, coś wypiliśmy i mega się wkurwiliśmy na jakiegoś menela, który bez pytanie sięgnął po szlachetny trunek w przezroczystym szkle ale został szybko pozbawiony możliwości konsumpcji :) Dodatkowo bełkotał nie składnie coś pod nosem, że lubi chłopców czy coś w tym stylu:) To już Bożena była bardziej elokwentna haha:) Przegoniliśmy go i udaliśmy się na zwiedzanie miasta. Całkiem sympatyczna mieścina. Obyło się bez większych przygód , choć auta trąbiły. Różne Ci kierowcy mieli miny. Jedni uśmiechnięci drudzy wkurwieni nie wiadomo na co haha:) PMA!!! Po powrocie do klubu wykwintny obiadek zaserwowany prze Respondentów + chyba ich dziewczyny(sorki za niepamięć:) Klimat przy stole trochę jak podczas przesłuchania na komisariacie :) Darek z Liberation Zine uparł się żeby przeprowadzić z nami wywiad do swojego zina haha było całkiem zabawnie:) W międzyczasie klub zaczął się zapełniać ludźmi. Trzeba przyznać, że frekwencja tego wieczora była naprawdę dobra. Nie wiem dokładnie ile było osób ale na pewno ponad setka. Słyszałem, od zaufanych ludzi, że organizatorzy "wychowali sobie publikę" i zawsze tak mają ...Brawo !!!:) Na pierwszy strzał poszedł właśnie Respondent . Przebojowe melodyjne granie w klimatach kalifornijskiego punk rocka nie mylcie z pop punkiem. Jest w tym pazur i agresja. Do tego chłopaki dojebali do pieca Maxwell Murder Rancid'a i byłem pozamiatany jak i reszta publiki:) Potem Agains All Odds . Było tak jak dnia poprzedniego konkretna luta bez kompromisu. Udało się coś pogadać z gitarzystą i wokalistą oboje bardzo sympatyczni otwarci. Ciekawostką jest to, że gitarzysta czyli nieformalny lider jest po prostu Jezuitą :) Ciekaw byłem jego wizji połączenia punk rocka i wiary w boga. Za dużo się nie dowiedziałem, bo jak sam stwierdził to obszerny temat i na dłuższą pogadankę. Dodatkowo kolega się spieszył po koncercie bo na drugi dzień miał na rano do roboty czyli odprawiał msze:D Z kolei my po koncercie postanowiliśmy się znieczulić bo groziło nam spanie w busie ale koniec końców człowiek o indiańskim przydomku"Jebią na niego jak szczupak na blachę" załatwił nocleg na jakimś mieszkaniu:) Tu kończy się historia dnia drugiego bo na mieszkaniu wypiłem kilka luf i błogo zasnąłem:D
Kondi