.
Blog
Poniżej znajdziecie relacje z naszych koncertów. Ich charakter jest LUŹNY, powtarzam LUŹNY, nie chcielibyśmy nikogo urazić naszymi opowieściami.(kondi)

SPIS TREŚCI



-PREV/INDEX/NEXT-

2013.10.12

Poznań

Reaktor fest vol. 5



PILSNER OIQUEL
http://www.youtube.com/watch?v=7CQBaDBL-tI

ADHD SYNDROM
http://adhdsyndrom.bandcamp.com/

STAN OSKARŻENIA
http://stanoskarzenia.bandcamp.com/

REAKCJA
https://www.youtube.com/watch?v=JYVukaX09-M

REJESTR ŚWIRÓW
http://www.youtube.com/watch?v=HbSTyYW8BDk&feature=youtu.be


Obudziliśmy się z samego rana. Naszego basisty już nie było. Spieszył się pisior do tej roboty:). Za to ja miałem całą bluzę zmoczoną browarem:) Jak to się stało, tego nie wie nikt:) Pewnie usnąłem przytulony do butelki i się rozlała, no cóż, bywa:) Szybka ogara, pożegnanie z Misterami i w drogę . Zahaczyliśmy jeszcze o sklep i o lumpeks, co bym sobie mógł sprawić prawie nowe odzienie:) Szmatex naprzeciwko pkp to dobra miejscówka, jeszcze nigdy nie wyszedłem z niego z pustymi rękoma:) Rekomenduje!!!:)
Trasa na Poznań przebiegła bez większych przygód. Dzielnie, pewną ręką prowadził nas Gryzoń, który polubił bardzo jeżdżenie ostatnimi czasy. Brawo dla niego.!!! Reszta ekipy czyli nasza trójka, po którymś tam przejechanym kilometrze sięgnęła po butelki:) a potem po jedną konkretną . Piliśmy odpowiedzialnie, nikt się nie nawalił, nawet król najebki Bandama:) Dobrze wyluzowani dojechaliśmy praktycznie pod sam klub. Odebrał nas pewien koleś, który był akustykiem w klubie.
Sam klub usytuowany jest w dobrym miejscu. Dupne podwórze na którym spokojnie zaparkowaliśmy samochód i zaczęliśmy wynosić sprzęt. Mieliśmy dużo czasu i komfortu więc na spokojnie ustawialiśmy swoje zabawki. Akustycy okazali się spoko kolesiami więc przyjemnie i sprawnie się to wszystko odbywało. Powoli zaczęli schodzić się ludzie, zjeżdżać kapele. Organizatorem tego koncertu był i będzie nadal Adam, piszę tak dlatego, bo wierzę, że chłop nie "usiedzi na miejscu" i będzie robił kolejne edycje. Tak w ogóle Adam to wokalista zespołu Reakcja. Tutaj macie link do wywiadu z nim. Opowiada w nim o swoim zespole , o Reaktorze i kondycji poznańskiego punk rocka. Niezbyt różowo to wygląda z tego co mówi ale tego wieczoru było naprawdę dobrze...
Na koncercie tym spotkałem masę starych znajomych. Ludzi z którymi poznałem się gdzieś na jakichś gigach czy festiwalach lata temu. Kontakt nie był podtrzymywany aż tu nagle "Cześć jak leci"? "Pamiętasz wtedy i wtedy"? Standard:) Fajnie było spotkać Józola starego znajomego z czasów wypadów na Anti Festy. W sumie największym strzałem jaki zaliczyłem było to, że pod czas naszego grania, co chwilę na scenę wdrapywał się jeden koleś. Skakał, podbiegał do perkusji, odbijał się od odsłuchów i lądował na rękach ludzi. Okazało się, że to znany tu i ówdzie Remik. Japoński podróżnik. Był tam trzy razy, pisywał o tym do Pasażera. Poznaliśmy się chyba na Anti Feście. Pływaliśmy tratwą i piliśmy browary!!! Dobrze było się spotkać po latach . Oczywiście dowiedziałem się kilku ciekawostek o Japonii, tamtejszej scenie. Na chwilę pod klub wpadli również Franek i Jambeer ze Zdrajców Rządowych. Dobrze było ich spotkać po roku nie widzenia i zamienić parę słów. Dało mi to pozytywnego kopa !!! Szkoda tylko, że ich perkusista załapał kontuzję bo pewnie powtórzylibyśmy "koncert którego nie było" w Toruniu 27.10.2013 hehe:) Wierzę, że będą jeszcze okazje...W rozmowach z ludźmi z Poznania dowiedziałem się, że ta impreza to pierwsze taki duże punk rockowe wydarzenie w mieście od dawna. Było podobno 200 osób. Oczywiście nie obyło się bez bójek z udziałem jakichś łysoni ale na szczęście nie było hardcorowo.

Ps. Nie widziałem ani jednej kapeli. Tego wieczoru byłem bardziej rozmowny i skory do integracji z płcią przeciwną niż zwykle. Coś we mnie pękło:) ? Ha Ha Wpis jak z pamiętnika nastolatki ale jebać to :)
kondi