.
Blog
Poniżej znajdziecie relacje z naszych koncertów. Ich charakter jest LUŹNY, powtarzam LUŹNY, nie chcielibyśmy nikogo urazić naszymi opowieściami.(kondi)

SPIS TREŚCI



-PREV/INDEX/NEXT-

2013.10.11

Gliwice

Urodziny C.K.N.13



PROFANACJA
http://www.profanacja.pl/

MISTER X
http://mx-band.bandcamp.com/

ANEMIA 77
http://anemia77.tk/


Kolejny piątek, kolejny wypad na Śląsk i kolejne problemy z dojazdem ze względu na korki. To już norma panująca w tym kraju. Cała ekipa prócz kierowcy, niezmordowanego Gryza raczyła się kwadraciokiem więc zbytnio stresu nie było ,że nie zdążymy czy coś:) Zresztą Dida nie dzwoniła, nie dopytywała gdzie jesteśmy. Byliśmy spokojni w tej materii. Niepokoiła nas natomiast jedna sprawa. Nasz basista. Chłopaczyna na odchodne z roboty dowiedział się od majstra że w sobotę musi iść do tyry a przecież z Gliwic mieliśmy jechać prosto na Poznań bo kolejny koncert przed nami. Praktycznie całą drogę obmyślaliśmy plan jak tu wykiwać jego robotę. Nie udało się. Wiadomą rzeczą było również to, że Migdał dopiero co zaczął karierę robola i musi się pilnować chcąc tą prace zachować. Robota to przekleństwo Punk Rocka ale cóż nic za darmo w tym świecie i jeśli decydujesz się na życie w społeczeństwie robić coś trzeba. Jeśli chcesz żyć poza systemem, las czeka i chętnie uraczy cię swoim bogactwem. Tylko musisz wiedzieć jak po nie sięgnąć. Wiem że się da bo mam takiego jednego znajomka. Twardziel żyje z tego co da mu przyroda. Łeb ma pełen wiedzy na temat roślin wszelakich. Pieniądz dla niego w ogóle nie istnieje. To jest dla mnie punk as fuck. Ja bym tak nie dał rady..Ot taka refleksja... Po dotarciu na miejsce szybka ogara sprzętu, bo okazało się, że gramy jako pierwsi. Oczywiście najwięcej czasu pochłonęło przytwierdzenie sztandaru. Bandama brylował na drabinie, wycierając przy okazji pajęczyny pod sufitem swoim irokezem, to był pozytywnie zabawny widok:) Po zagraniu seta szybka ogara sprzętu i można się było oddać integracji. Myślę że frekwencja w piątek nie była zbyt wysoka, pewnie w sobotę więcej ludzi uczestniczyło w imprezie. Ja najbardziej cieszyłem się, że miałem okazję spotkać Jarka i Age z Kędzierzyna. Nie widzieliśmy się ponad rok. Bardzo lubię to punk rockowe małżeństwo. Bywałem gościem w ich domu nie jeden raz i zawsze czułem się tam wyśmienicie. Organizowali nam koncerty w w nieodżałowanym barze BIG BOOM kiedy graliśmy jeszcze jako Warhead. To spotkanie dało mi pozytywnego kopa w tyłek:) Oby do szybkiego, następnego spotkania...Czas na rozmowie z nimi zleciał nie ubłagalnie szybko przez co nie widziałem ani Profanacji ani Anemii77 więc nic o nich nie napiszę. Są rzeczy ważne i ważniejsze:) Widziałem natomiast MisterX. To jest zdecydowanie kapela która swoją muzyką , tekstami i postawą pokazuje jak powinien wyglądać street/Oi/punk. Oto dowód:

"Paplanie o białej dumie czy o krwawych rewolucjach!
Zostaw dla idiotów, którzy potrzebują przywódcy!
Mamy własne idee, mamy swoje marzenia,
Zrealizujemy ich bez twojego pierdolenia!"

Chłopaki jadą krótko i na temat. Na szczególną uwagę zasługuje wokalista. Zdeklarowany antyfaszystowski skinhead. Cytując Wikipedię: "Białoruski dziennikarz i działacz społeczny narodowości polskiej były redaktor naczelny Głosu znad Niemna na uchodźstwie, były rzecznik Związku Polaków na Białorusi..." Był wielokrotnie zatrzymywany i represjonowany ze względu na swoją działalność polityczną i społeczną. Chcecie się dowiedzieć więcej to szukajcie na Wikipedii, koleś nazywa się Igor Bancer albo przeczytajcie wywiad z nim w Pasażerze nr.28/29. Polecam. Osobiście przesympatyczny, wygadany jak diabli, otwarty na ludzi chłop. I tak czas leciał piwka się lały. Trzeba się było w pewnym momencie ocknąć i iść spać. Wylądowaliśmy razem z Misterami w jakimś pokoju, wszyscy już prawie spali tylko Bobo się krzątał i łoił żubry:) Było nad ranem. Zasnąłem bezboleśnie.
kondi