.
Blog
Poniżej znajdziecie relacje z naszych koncertów. Ich charakter jest LUŹNY, powtarzam LUŹNY, nie chcielibyśmy nikogo urazić naszymi opowieściami.(kondi)

SPIS TREŚCI



-PREV/INDEX/NEXT-

2013.10.04

Katowice

Czad Giełda Fest vol.2



SIBERIAN MEAT GRINDER
http://siberianmeatgrinder.bandcamp.com/

REALITY CHECK
http://realitycheck13.bandcamp.com/

NICE SHOES
http://niceshoes.bandcamp.com

DIZEL
http://www.dizelband.com


Nie lubię pracować w piątki ( zresztą w inne dni tygodnia też:) zwłaszcza wtedy kiedy gramy koncert. Człowiek po całym dniu tyry jest przymulony i nijaki W takie dni sprawy lubią się komplikować, coś lubi się zepsuć, ktoś lubi się spóźnić:) Oczywiście i tym razem nie było w 100% kolorowo i się powkurwiać musieliśmy na korki na autostradzie i imbecyli w drogich furach, którym wydaje się że mogą na drodze wszystko. Na szczęście utrudnienia i przymusowa obserwacja zjebów nie trwały zbyt długo, co pozwoliło utrzymać mój humor na dobrym poziomie. Cieszyłem się na ten gigi już od samego początku bo pierwotnie miał on być pierwszym występem po przerwie a jak dowiedziałem się, że gramy razem z Siberian Meat Grinder to już w ogóle odleciałem ze szczęścia. Tak więc pod klub dojechaliśmy z lekkim zapasem czasowym. Przywitał nas jeden z organizatorów tego spędu . Znany piewca potęgi i smaku kwadracioka. Mistrz ciętych, krótkich rymowanek na tematy wszelakie. Kto ma wiedzieć co to za typ to wie a kto nie, nich sobie posłucha kapeli Castet:) Dowiedzieliśmy się od tego pana, że jak grająca kapela skończy seta to my wydupiaka na scenę:) Mieliśmy tylko tyle czasu, żeby wynieść sprzęt i szybko dać sobie "coś na odwagę". Zrealizowaliśmy założenia w mgnieniu oka. Po skończonym graniu pokręciłem się po miejscówce. Przypomniało mi się w ogóle, że już tu kiedyś byłem. Jakieś kilka lat temu na Wisdom In Chains. Lubie wracać do miejsc w których byłem, oczywiście pod warunkiem, że mam z nimi dobre wspomnienia a wyżej wymieniona kapela to gwarantuje. Jedyną rzeczą, która mnie irytowała to zbyt jasne oświetlenie sceny (czepiam się, wiem:) ale według mnie Hardcore Punk najlepiej brzmi w salach gdzie nie ma za dużo światła. Zgodzicie się ze mną?:)
Napisać muszę, że nazwa imprezy nawiązuje do legendarnych koncertów, które ekipa organizowała w latach 90-tych po giełdach w Mega Clubie. Co to byłe te giełdy ? Zapyta nie jeden młodzieniec:) Po prostu ludzie spotykali się w ustalonym dniu w wiadomym miejscu w celu zakupu/sprzedaży/wymiany nagrań, zinów czy tam innych gadżetów ze sceny HC/Punk. Na tym koncercie były distra NNNW, Spook Records , towar mieli nawet Ruscy:) Moją uwagę przykuła taśma SMG u Ruskich. Fajnie, prosto wydana. Biała Na jednej stronie odbita czarnym sprejem przez szablon łapa niedźwiedzia a na drugiej korona tegoż niedźwiedzia(motywy z logo:) W środku skromna wkładka bez tekstów. Nie zastanawiałem się długo:) Kawał dobrego mięcha!!!
Na żywo SMG urwało jaja. Było wykurwiście. Pod sceną tłok (Bawił się nawet wyżej wymieniony organizator:) Było pogo, stage diving. Byli Hardcorowcy, Metale, Punki. Było bratersko, kto upadł zaraz został podnoszony. Zero chamówy. Wszyscy z uśmiechem na mordach. Zresztą SMG jawnie nawołuje do jedności wśród załóg dali temu dowód podczas koncertu, gadając o tym do ludzi ze sceny. Innych kapel niestety nie widziałem bo albo grały jak nas jeszcze nie było a Reality Check przegadałem z ludźmi.
Po koncercie mój humor ciągle utrzymywał się na odpowiednio wysokim poziomie. Nie zmąciło go nawet tachanie sprzętu do całkiem daleko odstawionego wozu. Posprzątaliśmy ładnie swoje zabawki nie zostawiając niczego:) Wpakowaliśmy dupska do fury i jazda do Whentown.