.
Blog
Poniżej znajdziecie relacje z naszych koncertów. Ich charakter jest LUŹNY, powtarzam LUŹNY, nie chcielibyśmy nikogo urazić naszymi opowieściami.(kondi)

SPIS TREŚCI



-PREV/INDEX/NEXT-

2013.09.13

Kraków

Kot Karola



The Propabillies
https://www.facebook.com/pages/The-Propabillies/228480760639943


No dobra stało się, okres mojego błogiego opierdalania się minął. Zaczęliśmy grać więc po każdym koncercie muszę coś napisać:) Daruję sobie smucenie, nazywane przez niektórych wstępem i przechodzę do konkretów ? Aha wspomnieć muszę że boję się Października bo zapowiada się dużo pisania oj dużo tak naprawdę bardzo dużo bo zagramy siedem gigów jak wszystko dobrze pójdzie. Nie wiem jak to wszystko spamiętam i kiedy znajdę czas żeby to wszystko spisać, może koledzy pomogą i opowiedzą co i jak było:) Ale póki co jedziemy z koksem...
Początkowo mieliśmy zacząć grać od wyżej wspomnianego października ale zebraliśmy się wcześniej do kupy , nadarzyła się okazja aby zagrać gig na urodzinach znajomej w Krakowie. Szybki namysł i wiemy że jedziemy w piątek na koncert. Cała impreza odbyła się w dobrej knajpie Kot Karola . Miejsce znane na punk rockowej mapie Krakowa z racji licznych koncertów jakie się tam odbywają.
Dojechaliśmy na miejsce prawie bez przygód, prawie bo ujechawszy może jakieś 7 km od naszej kanciapy nasz gitarzysta Krzysztof G. pokapował się, że nie zabrał ze sobą kabli do gitary:) (ktoś kiedyś zapomniał swoich talerzyków ze słowacji zabrać, notabene 160 km od kanciapy ;), przyp. gryz)Trzeba było zawracać. Swoją drogą to jakaś plaga u nas w zespole z tym zapominaniem i wracaniem po sprzęt...Inne kapele też tak mają? ?:)(nieee, tylko Auschwitz Rats, pojechali po talerzykach ponownie do Bańskiej Bystricy 160 km bo oświeciło kogoś że jeszcze wzmacniacz do basu został tam ;D przyp.gryz)
Początkowo miały zagrać cztery kapele w tym 77 Sins których byłem najbardziej ciekaw. Koniec końców zagraliśmy tylko my i The Propabillies - rockabilly z krakowskiego Kazimierza. Dlaczego nie zagrała reszta kapel? ...Nie mam pojęcia.
O nas tylko tyle, że był to nasz debiut z nowym gitarzystą - Mazą i transparentem, który wisiał za moimi plecami podczas prawie całego naszego koncertu , prawie bo koniec końców zsunął się na ziemie w trakcie grania. Dobrze, że nie spadł na mnie :) Swoją drogą trzeba go solidniej mocować:) (a myśłałem że taśma MacGyverówka załatwi sprawę ;), przyp.gryz)
Kolesie z The Propabillies zagrali bardzo sprawne rockabilly. Co prawda nie moja to bajka ale pełen szacun za to co widziałem i słyszałem. Był to ich pierwszy poważniejszy występ, wcześniej zagrali tylko kilka otwartych prób. Wszystkie kawałki jakie zaprezentowali były coverami innych kapel, w tym takie smaczki jak Ace Of Spades Motorhead'a czy Ball And Chain Social Distortion . Reszty numerów w ogóle nie znałem. Trzeba by było siedzieć w temacie brylantyny i mokasynów znacznie głębiej:)

kondi