.
Blog
Poniżej znajdziecie relacje z naszych koncertów. Ich charakter jest LUŹNY, powtarzam LUŹNY, nie chcielibyśmy nikogo urazić naszymi opowieściami.(kondi)

SPIS TREŚCI



-PREV/INDEX/NEXT-

2012.08.18

Bronowice

Punk Nad Bzurą vol.5



BAGNA - Nie zagrali
http://myspace.com/bagna

NEXT VICTIM
http://myspace.com/nvpl

SUFFERING MIND
http://sufferingmind.pl

CEASELESS DESOLATION
http://reverbnation.com/ceaseless

FAUSTO COPPI
http://faustocoppi.bandcamp.com

THE STUBS
http://punknrollers.pl/the-stubs

WARSAW DOLLS
http://warsawdolls.bandcamp.com

5 LITRÓW CZERWIENI
http://5lc.pl


To był wypad że ho ho ho. Tłukliśmy się łącznie coś około 700km w obie strony ale kurwa śmiem stwierdzić za siebie i resztę kapeli że takie gigi w takich miejscach to jedne z najlepszych chwil w naszym marnym życiu:) Dotarliśmy jak na nasze możliwości bardzo sprawnie:) Po wjeździe do Bronowic zaraz namierzyliśmy grupkę załogantów pod sklepem. Jak się okazało byli to znajomi z Krakowa, wiedzieli jak dojechać na teren festu więc bezstresowo i wesoło dotarliśmy na miejsce. Dopiero właśnie wtedy zaczął się mały kosmos bo wjazd na teren gigu był iście bajeczny. Wyobraźcie sobie że cały piknik odbył się na działce do której prowadzi droga przez sad . Niby nic nadzwyczajnego ale konary drzew nad drogą tworzyły coś w rodzaju tunelu:) Pod drzewami beztrosko rozbite namioty i imprezujące punki. Hm... pierwsze wrażenie zajebiste !!! Dalej jak już pisałem, zaczynała się działka. Na prawo i lewo rozbite distra i stoiska z jedzeniem. Stosunkowo niewielka scena noi tak naprawdę gwiazda festu AGREGAT - gwóźdź programu, bez niego była by klapa :)
Gdy wjechaliśmy na na teren gigu napierdalało już Holy Extermination. No właśnie trzeba wyjaśnić, że zagrali za białoruską kapelę Bagna, która nie dojechała. Powód ? - problemy z dostaniem wizy . Nie pierwszy to raz już że kapele z tego kraju mają przejebane na granicy . Oby Władek Ł. Zdechł jak najszybciej bo jego polityka zabija normalne życie i punk rock'a. Cieszyłem się, ze będę mógł ogarnąć ten zespół, bo to zdrowe napierdalanie na d-beat'owym szkielecie. Wierzę że będą jeszcze okazje ich usłyszeć, z drugiej strony nie ma co żałować... Holy Extermination robią dobrą eksterminacje z bębenkami usznymi:) Od ostatniego razu jak ich widziałem, zmienił się im perkusista ale muzyka dalej ta sama. Szybkie tempa przeplatane zwolnieniami do tego metaliczne rify i ryk Demona. Po niech nastąpiła zmiana klimatu na scenę wyskoczyła trójka kolesie z The Stubs. Kurwa pierwszy raz ich słyszałem ale rozjebali mnie na plus oczywiście, tym swoim punk and rollem. Uważam że ich wizji punk and rolla bliżej to ciężkich, motocyklowych butów pokrytych kurzem aniżeli do wypicowanych rock and roll' owych lakierków:) Do tego dobry wokal. Zależy co kto lubi, ale idźcie na ich koncert jak będziecie mieli okazję i nie skąpcie na ich płyty:) Aha...wokal używa angielskiego narzecza i wychodzi mu to dobrze, kapela w ogóle jest z Warszawy. Reszta kapel dla mnie to już za ekstremalne młócki, więc przegadałem z ludźmi. Na sam koniec moją uwagę przykuło Next Victim. Nie słucham takiej muzyki na co dzień, bo po prostu oczekuje bardziej dzikiego i bezkompromisowego pierdolnięcia od punk rock'a:) Najbardziej podobały mi się ich kawałki w których brzmienie wzbogacały skrzypce ( chyba to były skrzypce albo może jakiś inny instrument smyczkowy:) i bongos. Za mało mi było takich kawałków, większość grali w klasycznym zestawieniu instrumentów. Kiedy skończyli grać był już późno. Musieliśmy się zbierać. Jeszcze tylko pomoc załodze z Sącza z wypchaniem samochodu i można było pakować dupy do karawelki. Byłem kierowcą, jechało mi się dobrze. Nikt z pasażerów mnie nie denerwował:) Wszystkie pijoki grzecznie spały, Gryzoń tylko (dosłownie!:) trzymał poziom, nie spał i gawędził ze mną.
W Whentown byliśmy nad ranem. Wieś przygotowywała się do dożynek hehe:) Ludzie szli do kościoła, niektórzy chwiejąc się czekali na otwarcie sklepów. W rowie pod OSP, gdzie miały się odbyć "uroczystości" dożynkowe ktoś w nocy porozpieprzał ławki hehe:). Nudna wieś, nudni ludzie żyjący w obłudzie. Amen:)