.
Blog
Poniżej znajdziecie relacje z naszych koncertów. Ich charakter jest LUŹNY, powtarzam LUŹNY, nie chcielibyśmy nikogo urazić naszymi opowieściami.(kondi)

SPIS TREŚCI



-PREV/INDEX/NEXT-

2012.08.10

MANIOWY

M.E.B.P. Vol.3



ADHD SYNDROM
www.adhdsyndrom.pl

THE LUNATICS
www.thelunatics.pl

THE BALANGERS
www.balangers

DEALER
https://www.facebook.com/DealerCrew

HARTAL
https://www.facebook.com/hartal.band

ON YER BIKE
onyerbike.prv.pl/

OUTLANDER
/www.facebook.com/OutlanderManiowy

PUNKINSON
/www.youtube.com/watch?v=bVHQEF8WYS8


Historia lubi się powtarzać. Kolejny gig zagraliśmy, można rzec na starych śmieciach. Maniowy a dokładnie ta przystań i teren wokół niej jest nam doskonale znany. Bywaliśmy tam niejednokrotnie. Sceneria iście bikiniarska. Jezioro, góry, łąki. Pogoda w tym roku trochę nie dopisała. Padało i było pochmurno ale nie ma co, źle nie było, kto miał ochotę na kąpiel w jeziorze i tak tego dokonał a potem grzał się rumem...zdrowe i bezpieczne połączenie:)
Jeśli chodzi o kapele to nie było nam dane za dużo zobaczyć. Graliśmy pierwszego dnia. Przyjechaliśmy praktycznie na sam koniec więc nie posłuchaliśmy sobie muzyki za bardzo. Wielka szkoda bo miałem ogromną ochotę zobaczyć One Yer Bike, zresztą nie tylko ja. Mister X też już któryś raz przeszedł nam koło nosa . W ogóle nie zagrali, ale w tym przypadku podejrzewam, że problemem jest reżim panujący na Białorusi i ograniczenia z tym związane. Natomiast towarzysko to chyba mój najbardziej "zaawansowany" wypad w ostatnim czasie. Integracja przeciągała się do godzin porannych. Drugi dzień pod względem muzycznym był dla mnie lepszy bo już mogłem sobie normalnie, bezstresowo poogarniać kapelki. Na pierwszy ogień poszedł Klawy Cover Band. Chłopaki pograli trochę coverów Rancida na dzień dobry. Całkiem sprawnie im to wyszło. Widziałem jeszcze The Sandals, Wearwolf 77i Punk Rock Gang ale jakoś to nie jest to co lubię najbardziej. Dla mnie koncertem numer jeden drugiego dnia, był występ Regres'u. Konkretna oldschoolowa, hardcorowa luta bez ściemy. Moim skromnym zdaniem organizatorzy mogliby zapraszać na ten fest więcej kapel z klimatów hardcore'owych.
Reasumując ten wypad, stwierdzam że był dobrze. Oczywiście nie brakowało pajaców dla których ciekawszą rzeczą od muzyki były bójki. No cóż jak ktoś jest chory to niech się kurwa leczy. Na szczęście były to sporadyczne przypadki i nie zakłóciły ogólnie pozytywnego odbioru festu.