.
Blog
Poniżej znajdziecie relacje z naszych koncertów. Ich charakter jest LUŹNY, powtarzam LUŹNY, nie chcielibyśmy nikogo urazić naszymi opowieściami.(kondi)

SPIS TREŚCI



-PREV/INDEX/NEXT-

2012.07.14

JORDANÓW

FIRST TO FIGHT



PPSHA
http://www.youtube.com/watch?v=yAgs_jX-UxM

WARNING
http://www.youtube.com/watch?v=zP5_m7JNYYA

PANZERDIVISION
http://www.reverbnation.com/panzerdivisionpl

ROOTS ROCKETS
http://roots-rockets.muzzo.pl/


Tytułem wstępu słów kilka od organizatorów zamieszania a więc...

First to Fight jest inicjatywą zespołu Panzerdivision w myśl której mamy zamiar stanąć w pierwszym szeregu walki o lepszą przyszłość wspomagając konkretne instytucje/osoby/organizacje których celem jest pomoc tym którzy nie są w stanie pomóc sobie sami. W tej walce zamierzamy użyć najpotężniejszej dostępnej nam broni czyli muzyki. W tym roku zbieramy fundusze na rzecz Szpitala w Makowie Podhalańskim, który pełni niewdzięczną, trudną i zarazem niezwykle potrzebną walkę o pacjentów dotkniętych chorobami zakaźnymi, przewlekłymi oraz pacjentami w wieku podeszłym.

Jak widać cel imprezy szczytny i potrzebny, wszak nie od dziś wiadomo że służba zdrowia jest chora i dosyć poważnie kuleje w naszym przemęczonym kraju. Tym bardziej większe brawo dla chłopaków którzy wpadli na tak dobry pomysł , wzięli się do roboty i zorganizowali gig.
Trzeba nadmienić, że to całe zadupie, dumnie nazwane miastem czyli Jordanów to dziura jakich mało, pomimo że położone jest na wzgórzu:) W tej mieścinie nie ma ani jednego klubu w którym można by było zorganizować jakiś gig, same diskotechnojoł klimaty (z drugiej strony trudno się dziwić że tak jest skoro, młodzież nie ma wygórowanych wymagań, co do szeroko pojętej kultury muzycznej i woli bezmyślne tyc tyc tyc tyc:). Ośrodek kultury jest ale dla mnie ma on wartość jedynie statystyczną. Jest bo musi być:). Jebie prowincją w tym mieście, jak zapewne w wielu polskich miastach. Aha "wielmożny" ksiądz też jest "dobry":) Czyli polski standard...
Cała nadzieja w grupce młodzieży "odklejonej" od społecznych standardów. Trzeba przyznać że klimat na granie, jak na taką małą mieścine jest całkiem spoko. Na tym koncercie swój dziewiczy koncert zaliczyła jordanowska Ppsha. Trójka kolesi z czego dwóch wygląda jak bracia Ramones (bez kitu:) Jak na razie nie mają sprecyzowanego brzmienia. Swój set przeplatali kowerami w klimatach metal\punk rock. Jak sami mówią chcą grać punka rocka w takim trashowym stylu. Ciekawie chłopy gadają. Trzymam kciuki!!!
Kolejną grupą z Jordanowa jest Panzerdivision (wcześniej nazywali się 666th Panzer divisin). Kapela w 2010r. nagrała demo "Headshot". Na wydawnictwie tym znalazły się dwa kawałki utrzymane w klimacie blues/country metal. Z kolei w roku 2010 nagrali pierwszy album "Dirty Blood Canyon". Ich set przeszedł mi koło uszu bo miałem jakieś inne sprawy do ogarnięcia. Kolejną grupą było Warning. Tego koncertu też za bardzo nie obczaiłem bo zaaferowany byłem innymi sprawami. Na sam koniec na złagodzenie klimatu na scenę wdrapali się kolesie z Roots Rockets. Jak sama nazwa wskazuje zagrali po prostu reggae. Dęciaki, klawisze czyli tak jak powinno być w tego typu kapelach.
Frekwencja jak na taką mieścinkę była całkiem spora ale podejrzewam, że dało by się "wycisnąć większe soki" gdyby ekipa organizująca gig, bardziej skupiła się na plakatowaniu okolicy, tradycyjną metodą. Tymczasem chłopaki uwierzyli za bardzo w moc facebook'a i za dużo czasu poświęcili na organizacje backstage'u hehe:) No cóż było dobrze ale wierze, że może być lepiej.