.
Blog
Poniżej znajdziecie relacje z naszych koncertów. Ich charakter jest LUŹNY, powtarzam LUŹNY, nie chcielibyśmy nikogo urazić naszymi opowieściami.(kondi)

SPIS TREŚCI



-PREV/INDEX/NEXT-

2016.04.17

Kraków

Street Punx Unite vol. V



ANTI SOBER
https://www.facebook.com/Anti-Sober-339293159574534/

DEMERIT
https://www.facebook.com/pages/Demerit/134378803297954


Nigdy w sumie nie marzyłem, żeby zobaczyć na żywo Demerit a bo oni z daleka, bo u nich reżim bo przecież są z Chin, jakoś wydawało mi się to niemożliwe. Zasłuchiwaliśmy się ich muzyką od kilku ładnych lat. Do dziś dobrze pamiętam zakrapiane i spowite dymem posiadówy do późna w nocy kiedy w tle leciało "Never Gonna Change" i pogo w trójkę w małej salce. Już tak dobrze nie pamiętam ale chyba wtedy nie było jeszcze Auschwitz Rats. Nawet przez myśl nam nie przeszło, że będzie nam dane zrobić im koncert i razem z nimi zagrać. Podejrzewam, że Demerit jest bardo mało znaną kapelą na polskiej scenie. Sam znam raptem kilku ludzi którzy ich kojarzą i słuchają ale do cholery czemu ich nie było na tym koncercie to nie wiem. Osobiście ich wypytam jak ich spotkam:)
Sam koncert zorganizowaliśmy na "Warsztacie" Termin za bardzo nie sprzyjał a bo niedziela a bo w piątek i sobotę były koncerty. Nie przejmowaliśmy się tym ani trochę . "Show must go on" nawet w niesprzyjających warunkach hehe
Na pierwszy ogień poszła młoda ekipa Anti Sober. Załoga napierdala surowego punka na dwa wokale. To był jeden z ich pierwszych koncertów. Wierni swojej nazwie jak mało kto :) Trzymam kciuki za ich dalszy rozwój bo to szczere punki! A i czekam na koszulki z papieżem dojącym harnasia! :D
Sam Demerit dał mistrzowskiego seta. Szkoda tylko, że ich nowy gitarzysta nie znał za bardzo starego materiału i w ruch nie poszły takie kawałki jak wspomniany wcześniej " Never Gonna Change" W zamian zafundowali nam baaaardzo długie bisy. Widać było, że bardzo im się podobała reakcja publiki a była on dość bezkompromisowa np. gryzoń będzie miał pamiątkę do końca życia bo rozcięte czoło i cztery szwy będą mu o tym przypominać, dobrze, że w ogólnym rozrachunku nie było gorzej :) Szkoda, że goście z Chin nie gadali za bardzo po angielsku . Miałem wielką ochotę wypytać ich o kilka nurtujących mnie spraw związanych z egzystencją w tym kraju. Na szczęście w krótkiej rozmowie z przyjaciółką zespołu, sympatyczną Dianą, która jest z Danii a pomieszkuje w Chinach udało mi się dowiedzieć, że np. kapele muszą oddawać swoje teksty do kontroli przed koncertem. Specjalna komisja bada czy są odpowiednie i poprawne. Oczywiście kapele punkowe mają wyjebane na takie pierdoły i inne teksty oddają do kontroli a śpiewają tak jak chcą hehe skąd my znamy takie akcje :)
Podsumowując cały koncert uważam za udany. Frekwencje dopisała, no dobra mogło być to 10osób więcej ale trudno innym razem się zrehabilitują ci wszyscy słuchacze Demerit których nie było! ;)
Wielkie dzięki dla tych co pomogli ogarnąć gig: Wyrak, Zdzisek i Bartek!
I pamiętajcie "Budynki i słowa nie mogą być puste"!

Kondi